Amerykańscy Storm Chaserzy, czyli łowcy burz, w poniedziałek mogli okazję sfotografować potężną burzę, która przechodziła przez zachodnie obrzeża Oklahomy.

22 kwietnia 2013 r. Roger Hill, członek Amerykańskich Łowców Burz, śledził superkomórkę burzową w rejonie miasta Arnett w stanie Oklahoma. Ta potężna chmura (z ang. supercell) charakteryzuje się występowaniem silnego prądu obrotowego powietrza (tzw. mezocyklonem). Powstają w niestabilnej masie powietrza, gdzie występują znaczne uskoki wiatru. Kombinacja zmiany kierunku wiatru tworzy poziomy ruch powietrza i jeśli jest wystarczająco silny, zaczyna odchylać poziomy wir w kierunku pionowym. W taki sposób powietrze zaczyna wirować i tworzy się mezocyklon. Można go zaobserwować m.in. dzięki kolistym smugom oraz warstwom widocznych w strukturze chmury.

Supercell potrafi utrzymywać się przez kilkanaście godzin, a niekiedy nawet i dłużej. Przynosi intensywne opady deszczu, silny wiatr, grad, a nawet trąby powietrzne. Podstawa superkomórki burzowej może zawisnąć kilkanaście metrów nad ziemią, tymczasem jego szczyt – jeśli prąd wznoszący bez przeszkód wstępuje w wyższe warstwy atmosfery – wznosi się na wysokości do 15-20 kilometrów.

Burza, która w poniedziałek przeszła przez Arnett, nie wygenerowała tornada, ale pojawił się za to grad o średnicy 2,5 cm.

Fot. Roger Hill

25.04.2013 02:40