Pamiętacie zapewne wielkie zapowiedzi konkurencyjnego portalu pogodowego z końca grudnia, w którym zapewniano nas, że tegoroczny styczeń będzie wyjątkowo ciepły, najcieplejszy w ostatnim dziesięcioleciu. Na łamach naszego portalu od samego początku nie dawaliśmy podstaw ku temu, by sądzić, że miesiąc ten będzie ciepły; uznaliśmy go za normalny. Sprawdźmy więc, komu prognozy lepiej się sprawdziły.
Styczeń w normie bądź lekko chłodny
Jak to bywa w przypadku Smrody, ich prognozy długoterminowe nigdy się nie sprawdzają, tak też stało się i tym razem. Tradycyjnie najbliżej prawdy była kadra Królowej, która przepowiedziała styczeń termicznie w normie. I rzeczywiście taki był. Jak wynika z podsumowania IMGW średnia temperatura dla stycznia na obszarze naszego kraju wahała się od normy na zachodzie, południu oraz w centrum, po 0,5 stopnia poniżej średniej od północnej Opolszczyzny, przez południe Wielkopolski, Kujawy, północne Mazowsze, Podlasie i Pomorze Gdańskie, a najzimniej było z kolei na Warmii – tam styczeń zapisał się o 1 stopień chłodniejszy od normy z lat 1981-2010.
Styczeń mokrym miesiącem
Kolejny styczeń z rzędu zapisuje się jako miesiąc mokry. Opady w granicach normy utrzymywały się tylko na Warmii, na zachodzie oraz w centrum spadło od 120 do nawet 180 proc. deszczu bądź śniegu, a od Włodawy po Rzeszów oraz w rejonie Legnicy nawet powyżej 200 proc. Dni były niezwykle pochmurne, padało niezwykle często. W pierwszej dekadzie miesiąca na zachodzie przeważnie deszcz, a między 05. a 08. stycznia w centrum i na wschodzie także śnieg i śnieg z deszczem. Zima mocno umocniła się w II dekadzie miesiąca i trwała praktycznie bez przerwy do 27 stycznia, kiedy od zachodu zaczęła wchodzić odwilż. Pokrywa śnieżna na północy Lubelszczyzny czy południu Mazowsza sięgała 30-40 cm, a ponad 20 cm było w tym samym czasie na Ziemi Łódzkiej, w rejonie Warszawy, Świdwina na Pomorzu Zachodnim czy Kielc. Warto wspomnieć o śnieżycach, które przeszły nad zachodnią, środkową i środkowo-wschodnią Polską 21. stycznia br. Na południu z kolei padał deszcz marznący i deszcz lodowy, który doprowadził do kilkudniowych przerw w dostawach prądu elektrycznego w Małopolsce, na Podkarpaciu i Lubelszczyźnie.

W przyszłym tygodniu przedstawimy pełen bilans stycznia na Ziemi.

09.02.2013 10:38