Odwilż zbliża się wielkimi krokami, a więc pozostało już niewiele czasu, by cieszyć się białymi krajobrazami za oknem, które teraz mamy. Sprawdźmy, ile śniegu leży w Polsce i który dzień będzie dniem przełomowym w pogodzie?
Najwięcej śniegu na południu Mazowsza i na północy Lubelszczyzny
Tak, jak prognozowaliśmy od wielu, wielu dni ostatnie śnieżyce najbardziej intensywne były na południu woj. mazowieckiego i w północnej lubelskiego, dzięki temu pokrywa śnieżna przez 5 dni urosła miejscami o 20 cm. Aktualnie mieszkańcy Dęblina muszą zmagać się z 35-centymetrową warstwą śniegu, ale jeszcze więcej mamy go w Radzyniu Podlaskim – 40 cm. Sporo śniegu mamy także w dzielnicach Polski środkowej i wschodniej, np. w Terespolu 32 cm, we Włodawie 29 cm, Mławie i Lublinie 28 cm, w Warszawie 27 cm, w Sulejowie, czy Radomiu 26 cm, a w Łodzi, Bielsku Białej i Toruniu 25 cm. Aktualnie te regiony są najbardziej śnieżnymi obszarami na obszarze naszego kraju.
Gdzie śniegu jest najmniej?
Z kolei teraz sprawdźmy, gdzie białego puchu jest najmniej. Tradycyjnie, na wybrzeżu, ale co może dziwić także na południu województwa podkarpackiego. Ostatnia odwilż, połączona z silnymi opadami deszczu sprawiła, że śniegu znacznie ubyło, a kolejne śnieżyce już nie pojawiły. Śnieg nie dotarł także nad wybrzeże, stąd na Helu mamy tylko 6 cm białego puchu, w Świnoujściu i Łebie 5 cm – niewiele więcej jest go w Szczecinie 7 cm oraz na Ziemi Lubuskiej – 8-9 cm. W Świdwinie, gdzie dwa tygodnie temu pokrywa śnieżna osiągała 40 cm, osiadła o połowę – do 20 cm.
Poniedziałek dniem przełomowym
W niedzielę wieczorem nad zachodnie dzielnice Polski dotrze już front z opadami śniegu i ciepłym powietrzem. Dlatego tam temperatura wzrośnie miejscami powyżej zera. W poniedziałek mróz utrzyma się już tylko na krańcach wschodnim – do -6/-3 stopni. Na pozostałym obszarze od 0-1 stopnia C w centrum do 3-4 stopni w Polsce zachodniej i śnieg, stopniowo słabnący. To będzie dopiero wstęp do jeszcze większego ocieplenia, które nadejdzie w połowie tygodnia. W środę i czwartek na zachodzie mamy mieć nawet do 10 stopni C. Ostrzegaliśmy już kilkanaście tygodni temu, że takowe ocieplenie w III dekadzie stycznia jest możliwe, niestety dla narciarzy – sprawdzą się one w stu procentach.

25.01.2013 15:27