Wczoraj przez województwa południowe i wschodnie przeszły intensywne opady śniegu, dzięki którym pokrywa śnieżna gwałtownie wzrosła. Wciąż są takie regiony, gdzie białego puchu jest niewiele lub nie ma go wcale. Sprawdźmy, który region jest najmocniej zabielony?
Sypnęło, spadło 15 cm śniegu
W ciągu minionej doby wielkie śnieżyce przeszły przez wschodnią część Małopolski, częściowo Góry Świętokrzyskie, północną część Lubelszczyzny, wschodnie Mazowsze i Podlasie. Pokrywa śnieżna wzrosła tam o 5-10 cm, ale w rejonie Nowego Sączu i Gorlic prawie o 15 cm. Nie padało na północy, zachodzie oraz na Kujawach, ale to się niebawem zmieni.
Gdzie śniegu jest najwięcej?
Pomimo, że w Nowym Sączu przybyło wczoraj 14 cm śniegu, to nie tutaj białego puchu jest najwięcej. Od soboty najwyższa pokrywa utrzymuje się w rejonie Świdwina – tam za sprawą ostatniej silnej konwekcji sprzed tygodnia, wysokość śniegu dochodzi do 28 cm. Na kolejnym miejscu znajduje się Zakopane, 27 cm, Nowy Sącz – 26 cm, Białystok 22 cm, Tarnów 21, czy Częstochowa 19 cm. Na brak białych krajobrazów nie mogą narzekać także mieszkańcy Mławy, gdzie mamy 18 cm śniegu, Łasku, Kielcach, Katowicach, Ustce oraz Darłowie – 14 cm.
Najgorzej w centrum, na Podkarpaciu oraz Suwalszczyźnie
Najmniej śniegu od kilku dni leży na Suwalszczyźnie, w środkowej i północnej części Ziemi Łódzkiej, w Wielkopolsce, na Ziemi Lubuskiej, w rejonie Raciborza, czy na Podkarpaciu. Sporo śniegu stopniało także w Radomiu, gdzie jeszcze wczoraj notowano niespełna 15 cm, a dziś tylko 5 cm. Jest to najbardziej bezśnieżne miasto w Polsce, lecz w Sandomierzu, Krośnie, czy Lesku sytuacja wcale nie jest lepsza – tam mamy tylko 6 cm śniegu. Zmieni się to w sobotę, kiedy średnio spadnie tutaj 5 lub nieco więcej centymetrów białego puchu. Na szczęście w poniedziałek na Podkarpaciu spodziewana jest najsilniejsza odwilż i resztki śniegu spłyną zupełnie, za to ostro zasypie północ i zachód. I oby tak już było każdej zimy

17.01.2013 15:43