Pięć dni temu ostrzegaliśmy o możliwości wędrówki układów niskiego ciśnienia z południa naszego kontynentu, które przyniosłyby nam prawdziwe śnieżyce. Nasze przypuszczenia jak zwykle okazują się słuszne; już w poniedziałek porządnie sypnie śniegiem, ale do największego załamania pogody dojdzie w połowie przyszłego tygodnia.
Najmocniej sypnie na zachodzie, na południowym wschodzie odwilż
Już dzisiaj w nocy i jutro, zwłaszcza w dzielnicach Polski środkowej, spodziewamy się intensywnych opadów śniegu. To będzie dopiero wstęp do prawdziwych śnieżyc, które wkroczą do Europy Środkowej w przyszłym tygodniu. Pierwsze silne opady wystąpią w poniedziałek w godzinach popołudniowych i wieczornych. To właśnie wtedy największe prawdopodobieństwo intensywnych opadów śniegu istnieje w zachodniej połowie naszego kraju, w nocy z poniedziałku na wtorek także na północy. Nasz model przewiduje, że w ciągu sześciu godzin spadnie tam blisko 5 cm śniegu, więc krajobrazy z pewnością się zabielą. Tymczasem na południowym wschodzie, głównie w Małopolsce, Podkarpaciu, w Górach Świętokrzyskich, na Mazowszu i Podlasiu wystąpią opady marznącego deszczu i deszczu, bo tam ma być najcieplej. We wtorek na Podkarpaciu słupki rtęci sięgną w cieniu nawet 5 stopni C, więc śnieg zacznie się roztapiać. Odwilż dosięgnie także Lubelszczyzny i Gór Świętokrzyskich, tam około 0.
Niebezpieczna, lecz niepewna sytuacja w środę i czwartek
W połowie tygodnia do Polski dotrze kolejna strefa opadów od południa naszego kontynentu. Wszystko to przez kolejny niż, który znad Włoch przemieszczał się będzie na północ, niewykluczone, że nawet przez Polskę, ale z pewnością niedaleko naszego kraju. Obecnie trasa układu nie jest znana, dlatego nie warto sugerować się tymi prognozami. Aktualnie nasz model przewiduje największe śnieżyce na północy, zachodzie oraz częściowo w centrum, gdzie mogłoby spaść nawet 10-15 cm. Tymczasem część południowo-wschodnia, która znalazłaby się po cieplejszej stronie frontu, musiałaby stawić czoła opadom deszczu i temperaturze co najmniej 5 stopni C. Mimo to sytuacja wciąż jest niepewna i wyjaśni się dopiero w niedzielę, dlatego już teraz zapraszamy do czytania naszej prognozy tygodniowej, którą wydamy za dwa dni po godzinie 09:00.
Przedtem będzie mroźno
Zanim zaatakują nas śnieżyce, to będziemy musieli zmierzyć się także z niskimi temperaturami. Już w niedzielę nad ranem, zwłaszcza w dzielnicach Polski środkowej, zobaczymy na termometrach minus 10 – minus osiem stopni. Mimo to w większości Polski na niebie dominować będą chmury z opadami śniegu, dlatego mróz nie będzie aż taki duży, na ogół
6-cio i 4-stopniowy. Najzimniej ma być w nocy z niedzieli na poniedziałek. Najprawdopodobniej na południu, a także w centrum, gdzie niebo rozpogodzi się, temperatury obniżą się nawet do minus 15 – minus 12 stopni C. Potem będzie już nieco cieplej.

11.01.2013 12:43