W listopadzie dni są już bardzo krótkie, a noce długie, w związku z czym polepszają się warunki do obserwacji nocnego nieba i zjawisk na nim zachodzących. Tradycyjnie w tym miesiącu można liczyć na kilka aktywnych rojów meteorytów; niektóre z nich widoczne będą już na początku listopada.
Planety
Na początku miesiąca obserwacjom planet przeszkadzał będzie Księżyc. 29 października miała miejsce pełnia Srebrnego Globu, w związku z czym przez kolejne dni będzie oświetlał niebo w nocy. Do połowy miesiąca Merkury znajduje się zbyt blisko Słońca, dlatego obserwacje planety nie są możliwe. Dopiero w trzeciej dekadzie listopada będzie widoczny przez kilka minut nisko nad południowo-zachodnim horyzontem, ale warunki obserwacyjne planety poprawią się dopiero w drugiej połowie grudnia. Nad ranem wciąż będzie można obserwować planetę Wenus, lecz warunki obserwacyjne planety stale się pogarszają. Co prawda Wenus wschodzi jeszcze nawet 3,5 godziny przed Słońcem, jednak planeta oddala się od nas, przez co jej tarcza jest coraz mniejsza. Podobnie jak w październiku Mars będzie trudnym obiektem do obserwacji. Wznosi się na wysokości 5-8 stopni nad południowo-zachodnim horyzontem, godzinę po zachodzie Słońca. Mars nie imponuje jasnością: jego blaski wynosi +1,2 wielkości gwiazdowej. Również jego tarcza jest mała: ma średnicę mniejszą niż 5 sekund kątowych. Dlatego nie jest to zbyt atrakcyjne cel do poszukiwań, jednak osoby lubiące wyzwania mogą spróbować odnaleźć go na tle zorzy wieczornej. Z kolei Jowisz zbliża się do swojej opozycji, która nastąpi 3. grudnia. Gazowy Olbrzym widoczny jest przez całą noc w gwiazdozbiorze Barana i świeci z dużą jasnością równą -3m, dlatego problemów z odnalezieniem tej planety mieć nie będziemy. Saturn dominuje nad ranem w gwiazdozbiorze Panny jako obiekt świecący z jasnością +0,8 mag. Warunki do obserwacji planety wciąż będą się poprawiać – wysokość Saturna nad horyzontem, mierzona na godzinę przed wschodem Słońca, zwiększa się w tym okresie od 8° do 25°. Uran będzie obiektem trudnym do zauważenia na niebie – świeci przez całą noc w gwiazdozbiorze Ryb. Podobna sytuacja ma miejsce z Neptunem – tego z kolei znajdziemy w gwiazdozbiorze Wodnika. Planeta karłowata – Pluton – znajduje się zbyt blisko Słońca, dlatego w listopadzie nie będzie widoczna.
Roje meteorów
W listopadzie występuje aż 6 większych rojów meteorytów, widocznych na naszej szerokości geograficznych. Roczne andromedy widoczne są na niebie od 25 września do 12 listopada. Co prawda maksimum roju wystąpił 3 października, ale jeszcze w pierwszej dekadzie miesiąca mamy szanse je zaobserwować. Ich prędkość wynosi 18-23 km/s.
1 listopada rozpoczyna się sezon na Południowe taurydy, które widoczne będą do 25 listopada (maksimum 5 listopada). Rój „produkuje około 5 meteorów na godzinę, które poruszają się z prędkością 28 km/s. Północne taurydy z kolei widoczne są już od połowy września, ale ich maksimum przypadnie dopiero na 13 listopada. W ciągu godziny można zaobserwować mniej więcej 5 spadających gwiazd. Między 8 a 21 listopada widoczne są Leonidy – najszybsze „spadające gwiazdy”, jakie można zaobserwować na Ziemi. Średnio widać około 15 meteorów na godzinę, choć w czasie gdy macierzysta kometa 55P/Tempel-Tuttle zbliża się do Słońca, pozostawia po sobie gęstszy obłok pyłów, dlatego więcej meteorów pojawia się na niebie. Np. 17 listopada 1966 roku obserwowano 144 000 meteorów na godzinę! Ostatnio owa kometa przeszła przez peryhelium (punkt na orbicie znajdujący się najbliżej Słońca) w 1998 roku. Niestety widać było „tylko” 340 meteorów na godzinę. Rok później rój osiągnął „wydajność” około 3600 meteorów na godzinę. W tym roku mamy szansę zaobserwować rój meteorów z rodziny Andromedy. Sezon na ich obserwację rozpocznie się w połowie miesiąca. Monocerotydy widoczne są od 27 listopada do końca grudnia.