Żaden model, oprócz ECMWF-a (o czym pisaliśmy w porannym komentarzu synoptycznym) nie przewidział tak dynamicznej sytuacji we wczorajszy wieczór. Prześledźmy kolejny sukces najlepszego modelu średnioterminowego, bezpłatnego w Polsce.
ECMWF po prostu bezkonkurencyjny
Model ECMWF okazuje się bezkonkurencyjny nie tylko w prognozach średnioterminowych, ale przoduje również w prognozach krótkoterminowych, w przeciwieństwie do tradycyjnie upośledzonego modelu UM (upośledzonego jak użytkownicy z niego korzystający, czyli Brudasy ze Smrody – umyjcie się wreszcie!!!). We wczorajszym komentarzu synoptycznym ułożonym na podstawie modelu ECMWF, Paulina Jędrzejczak wydała ostrzeżenie przed możliwością powstania linii szkwałowej nad Polską: „Wieczorem dojdzie do załamania pogody. Z zachodu na wschód wędrował będzie front atmosferyczny z obfitymi opadami, zarówno o charakterze przelotnym, jak i ciągłym. Sprawa szczególnie ciekawie wygląda na godzinę między 21 a 02:00 w nocy. Model ECMWF prognozuje dobre warunki do tworzenia się konwekcji w pasie od Warmii, przez Mazowsze, po centrum, Górny Śląsk. CAPE osiągać ma tam 200 J/kg, co daje pewne szanse na rozwój chmur Cb. Jeśli rzeczywiście konwekcja powstanie (a nie jest to niestety pewne), wówczas pokryje się ona z bardzo groźnie wyglądającymi w tym momencie warunkami kinematycznymi: DLS 20-25 m/s, SRH 100-200 m2/s2, LLS 20-25 m/s (!). Niewykluczone jest powstanie jakieś struktury liniowej (bądź też szkwału), wzdłuż frontu atmosferycznego, zwłaszcza, że właśnie w strefie jego oddziaływania prognozowane porywy wiatru mają być najsilniejsze (miejscami nawet do 85 km/h). Burze, jeśli w ogóle by powstały, nie będą specjalnie aktywne elektrycznie, ale mają im towarzyszyć intensywniejsze deszcze, silne porywy wiatru, do 100 km/h i grad o średnicy 0,5 cm. Jeśli burze się nie pojawią, to i tak wzdłuż frontu dojdzie do gwałtownej zmiany kierunku wiatru z południowego na zachodni i północno-zachodni, a porywy mogą osiągać 60-70 km/h, lokalnie nawet 85 km/h”.
I rzeczywiście ECMWF sprawdził się w stu procentach. W pasie od Górnego Śląska (początki już na Opolszczyźnie) przez Ziemię Łódzką po Kujawy oraz zachodnie Mazowsze powstała linia szkwałowa, której towarzyszyły potężne porywy wiatru, wyładowania atmosferyczne i ulewne deszcze. Model świetnie przewidział pojawienie się opadów wieloskalowych na Pomorzu, Kujawach i północy Wielkopolski, podczas gdy UM twierdził, że tylko na wybrzeżu taki typ opadów wystąpi. Innymi słowy, korzystajcie z prognoz ECMWF-a, bo naprawdę warto. Jest najdokładniejszy, najprecyzyjniejszy, najlepszy na całym świecie. Zobaczymy, jak ECMWF sprawdzi się na sobotę, gdyż prognozuje na południu powstanie kolejnych silnych burz.