Mamy przyjaciół w kosmosie; fot. atronet.pl

Mamy przyjaciół w kosmosie; fot. atronet.pl


Astronomie od wielu, wielu lat szukają w kosmosie dowód na istnienie życia pozaziemskiego. Póki co udało się odnaleźć planety, na których możliwy jest potencjalny rozwój organizmów. Niestety, ze względu na zbyt daleką odległość ciał niebieskich dotarcie misji badawczych zajęłoby kilka lat. Brytyjscy naukowcy postanowili wgłębić się w tajniki tego nurtującego świat pytania i sądzą, że w komosie może znajdować się znacznie więcej planet, na których istnieje życie. Dowodem mają być duże pokłady wody występujące na powierzchni, jak i pod powierzchnią badanego obiektu.
Najważniejsza woda
Według biologów, aby organizmy mogły się rozwijać, potrzebne są duże pokłady wody na danej planecie. Według najnowszych badań astronomów w przestrzeni kosmicznej mogą istnieć ciała niebieskie, które posiadają wystarczającą ilość płynu potrzebnego do podtrzymywania życia. Ile takich planet jest w komosie? Na to pytanie nikt nigdy nie odpowie – polscy astronomowie z Uniwersytetu Warszawskiego snują przypuszczenia, iż ciała te są powszechniejsze niż gwiazdy. W naszym Układzie Słonecznym póki co tylko jedna planeta spełnia wymogi wystarczające dla rozwoju organizmów – jest nią Ziemia. Naukowcy nie wykluczają, iż w przeszłości na Marsie mogły występować odpowiednie warunki do życia, stąd też wysłany w sierpniu łazik Curiosity ma dostarczyć odpowiednich dowodów do potwierdzenia przypuszczeń naukowców.
Ważna temperatura
Nie tylko woda jest najważniejszym czynnikiem dla podtrzymywania życia na planecie. Szczególną rolę odgrywa także temperatura – jeśli planeta znajduje się zbyt blisko macierzystej gwiazdy, wówczas płyny wyparowują, a warunki do istnienia jakichkolwiek organizmów są wręcz niemożliwe. Podobnie, jeśli ciało znajduje się za daleko od gwiazdy – woda zamarza, a niska temperatura uniemożliwia powstanie życia.
Strefa nadająca się do zamieszkania nazywana jest popularnie ekosferą. Brytyjscy naukowcy dowiedli, że jest ona znacznie szersza niż kiedykolwiek sądzono. Na tej podstawie opracowano specjalny model, dzięki któremu zidentyfikowanie stanu ciekłego na planetach jest znacznie łatwiejsze – odnajduje wodę nie tylko na powierzchni planety, ale również pod jego powierzchnią. Woda pod powierzchnią może być ogrzewana przez wewnętrzne ciepło planety. Oznacza to, że planeta taka może znajdować się dalej od gwiazdy niż obecnie przyjmowana granica ekosfery.

09.03.2013 14:42