Zgodnie z naszymi prognozami, w nocy przez Polskę przeszła fala opadów deszczu, które najbardziej intensywne okazały się w północnej i zachodniej części naszego kraju. Tymczasem na południu Śląska i Małopolski, a także na Kujawach, Warmii i Mazurach, na Mazowszu, a także częściowo na Ziemi Łódzkiej i Pomorzu Gdańskim pojawiły się burze. Front dość szybko przeszedł przez Polskę i związany był z przemieszczającym się, dość głębokim niżem o imieniu Katarzyna. Jego centrum znajduje się teraz nad Bałtykiem, a ciśnienie w jego ośrodku spadło do 985 hPa. Spora różnica ciśnienia na niewielkim obszarze wywołała silny wiatr. Tymczasem za frontem płynie chłodne powietrze pochodzenia polarnomorskiego.
Zimno i wietrznie
To będzie dość chłodny, a przede wszystkim wietrzny dzień. Jeśli chodzi o zachmurzenie, to jeszcze rano popada na wschodzie, ale szybko się rozpogodzi. Najdłużej deszcze potrwają w Małopolsce, na Podkarpaciu i południu Lubelszczyzny, bo przez większą część dnia, z tym, że w Małopolsce po południu powinno się przejaśniać i rozpogadzać. Z kolei na pozostałym obszarze zachmurzenie umiarkowane, okresami duże, ale opadów ma być naprawdę niewiele. Silniejsza konwekcja możliwa jest na wybrzeżu. Jednak po południu chwiejność atmosfery na obszarze od wybrzeża, przez Wielkopolskę, Ziemię Lubuską, Dolny Śląsk i Kujawy wzrośnie do ok. 500 J/kg. Stąd zaczną rozwijać się chmury burzowe (cumulonimbus), które oprócz przelotnych, intensywnych opadów przynosić będą również wyładowania atmosferyczne. Najszybciej i najwięcej komórek burzowych wybuchać będzie na wschodzie, w centrum oraz na północy Niemiec i zaczną one przemieszczać się szybko do naszego kraju. Nie są wykluczone formacje liniowe, na drodze których szczególnym zagrożeniem będą silne porywy wiatru, do ok. 80 km/h oraz grad. Istnieje ryzyko pojawienia się odizolowanej trąby powietrznej, ale tego na razie nie warto traktować poważnie. Wieczorem konwekcja zacznie powoli zanikać, ale zupełny rozpad chmur Cb nastąpi dopiero po północy (oprócz Polski północnej). Do tego czasu przelotne deszcze mogą jeszcze wystąpić na Kujawach, na zachodzie Warmii, w centrum i lokalnie na krańcach południowych. Do Polski napływa chłodne, polarnomorskie powietrze i będzie nam zimno: od 15-16 stopni na wybrzeżu do 18-20 stopni na pozostałym obszarze. Jednak odczucie chłodu i tak spotęguje silniejszy wiatr z kierunków zachodnich i południowo-zachodnich, osiągający na nizinach w porywach 40-60 km/h, a na wybrzeżu 70 km/h. Najsłabszy będzie na południu.
Noc zimna, z przelotnym deszczem na północy
Jeszcze w pierwszych godzinach wieczornych, zwłaszcza na zachodzie, północy oraz częściowo na południu będziemy mieć do czynienia z podwyższonymi wartościami CAPE, w związku z czym możliwe są przelotne opady deszczu i burze. Jednak po zachodzie Słońca konwekcja ma stopniowo zanikać. Nie zaniknie jednak wszędzie. Na północy naszego kraju, a zwłaszcza na wybrzeżu Środkowym i wschodnim utrzymywać się będzie do samego rana i będzie bardzo głęboka. Podczas występowania burz może spaść tutaj w ciągu 12 godzin punktowo nawet 20-25 mm wody. Tymczasem w innych regionach naszego kraju mimo zachmurzenia padać nie powinno, dopiero nad ranem miejscami znów mogą pojawić słabe opady deszczu bądź mżawki. Noc zimna. Temperatura minimalna od 10 do 14 stopni. Najcieplej na wybrzeżu. Wiatr umiarkowany, na wybrzeżu silny i porywisty, w porywach do 70-80 km/h, nad ranem wzrastający także na nizinach do dość silnego, zachodni i północno-zachodni.

Ode mnie piosenka na dzisiejszy dzień ;)